Jaka jest wartość metody Domana ( tzw. metoda globalna) ?

Co Pani myśli na temat metody globalnej Glenna Domana?
Metoda Domana bazuje na obrazie wzrokowym, czyli na tych strukturach w mózgu, które odpowiadają za rozróżnianie różnych przedmiotów z otoczenia. Na pewno może przyspieszyć naukę czytania w przypadku języków, które nie są fleksyjne, czyli np. języka angielskiego, gdyż postrzeganie i szybkie rozkodowanie obrazka czy wyrazu to podstawa późniejszego, płynnego czytania. Im szybciej „rozpoznajemy” wyraz, tym szybciej czytamy. W języku polskim rzecz się ma podobnie, ale droga dojścia jest zupełnie inna. Weźmy dla przykładu prosty, krótki wyraz DOM.

Użyty w różnym przypadku (a to zależy od zdania, w którym występuje) wygląda za każdym razem inaczej. W liczbie pojedynczej mamy:

DOM, DOMU, DOMOWI, DOMEM, a w liczbie mnogiej:

DOMY, DOMÓW, DOMOM, DOMAMI, DOMACH.

Tak więc który wyraz ma być wzorcowy?

Czy pomoże on dziecku w rozpoznaniu jego innych form? Nie jest to możliwe. Podobnie jest z przymiotnikami, które odmieniają się podobnie, jak rzeczowniki, czasownikami, które mają jeszcze więcej form.

Większość części mowy w języku polskim się odmienia, więc dla efektywnej nauki czytania znajomość wyglądu kilku podstawowych form wyrazu nie stanowi ani zalety, ani wady.

Wpływ jest znikomy, w stosunku do wysiłku, jaki musimy włożyć w systematyczne stosowanie tej metody.

Dla początkowej nauki czytania w języku polskim ważniejsza jest gotowość struktur słuchowych – umiejętność dokonywania analizy i syntezy słuchowej, w koordynacji ze strukturami wzrokowymi i artykulacyjnymi. Opracowałam na przykład zestaw zabaw i gier w serii „Zanim poczytam ci, mamo”. Pierwsza z nich „Tropimy rymy” odnosi się do umiejętności analizy i syntezy słuchowej.

Zanim dziecko zacznie czytać można również skorzystać z  1. części elementarza „Poczytam ci, mamo!” w którym znajduje się kilkanaście stron, tzw. przedelementarzowych, dzięki którym możemy kształcić funkcje słuchowe lub sprawdzić, czy dziecko jest już gotowe do podjęcia systematycznej nauki czytania.

| Komentarze

Jak nauczyć małe dziecko czytać

Większość dzieci, uczących się czytać w naturalny sposób, w dogodnym dla siebie momencie, nie stosuje się do jednego, określonego sposobu czytania.

Najczęściej zaczyna od analizy (czyli dzielenia krótkich wyrazów na głoski).

Zdarza się, że dziecko  rozpoznaje krótkie wyrazy całościowo, szczególnie w przypadku tych dzieci, którym rodzice czytali od najmłodszych lat i pozwalali śledzić tekst.

Niekiedy wymawia początkowe głoski wyrazu, reszty się domyślając lub prosząc o podpowiedź, czasem czyta wyraz pytając o literki, których jeszcze nie zna.

Każdy z tych sposobów jest dobry i jeśli właściwie wspieramy dziecko w jego pierwszych próbach, prowadzi to do celu, czyli osiągnięcia umiejętności czytania. Własna motywacja jest najlepszym nauczycielem. 

Czy ktoś kiedyś próbował opóźnić naturalną potrzebę chodzenia u dziecka?

Podobnie z każdą inną czynnością, a im ona bardziej złożona (a taką jest czytanie) tym ta motywacja jest istotniejsza.

Dlatego też rodzicom potrzebna jest pomoc, aby mogli wspierać wysiłki swojego dziecka.

Odsyłam na stronę www.wyspa.edu.pl  gdzie można  dowiedzieć się  jak skutecznie motywować dziecko korzystając z  przewodnika do metody 101 kroków w nauce czytania i pisania oraz elementarzy  „Poczytam ci, mamo” i kaligrafii do nauki pisania „Napiszę ci, mamo” .

Autorka metody 101 kroków w nauce czytania –  Danuta Chwastniewska.   

| Komentarze